Próba skontaktowania się nr 1
“Halo! Halo! Czy jest ktoś po drugiej stronie! Halo! Halo! Piszę i piszę! Może moje wiadomości na GG nie dochodzą! Halo! Halo!”
Cisza. A byliśmy na zdjęcia umówieni.
Próba skontaktowania się nr 2
“Halo! Halo! Czy jest ktoś po drugiej stronie! Halo! Halo! Piszę i piszę! Może moje wiadomości na GG nie dochodzą! Halo! Halo!”
Cisza. A byliśmy na zdjęcia umówieni.
Próba skontaktowania się nr 3
“Halo! Halo! Czy jest ktoś po drugiej stronie! Halo! Halo! Piszę i piszę! Może moje wiadomości na GG nie dochodzą! Halo! Halo!”
Cisza. A byliśmy na zdjęcia umówieni.
Koniec prób. Pewnie jakieś problemy z internetem albo GG nie działa jak należy.
Mija kilka dni:
M – ” To kiedy robimy zdjęcia?”
F – ” Pisałem do Ciebie wcześniej gdy byliśmy umówieni ale nic nie odpisywałaś”
M – ” Jak to, żadnej wiadomości nie dostałam”
F – ” Dziwne”
M – “Dziwne. Przecież bym odpisała, chociaż właściwie to czasu nie miałam, szkoła, praca, w domu malowanie ścian, wesele w rodzinie, chory kot, pies, królik, chomik, rybki, złamana noga i chodzić nie mogę”
F – ” Straszne rzeczy. Prawie jak Plagi egipskie. Ale widziałem nowe zdjęcia u Ciebie”
M – ” Tak. Są nowości. Do Ciebie daleko, aż godzina drogi autobusem. Do tego drugiego fotografa bliżej. Tylko trzy godziny drogi i tylko dwie przesiadki”
F – ” To naprawdę warto było “
Przedstawiony powyżej dialog jest fikcyjny. Postaci są również fikcyjne. Zdarzenie opisane powyżej jest jak najbardziej fikcyjne. Takie rzeczy to tylko w filmach się zdarzają. Czasem film się urwie ale to tylko czasem. Przecież takie rzeczy się nie zdarzają. Znam wielu fotografów i każdy zaprzeczy, że miał do czynienia z podobną sytuacją jak fikcyjni bohaterowie naszego dialogu. Modelek znam też wiele i też zaprzeczą, że podobnie miały z fotografami. Fikcja to fikcja.
“Prawda jest dziwniejsza od fikcji; fikcja musi mieć sens. ” Leo Calvin Rosten.

5 Styczeń 2012 o 11:16 am |
hmm… to jednak szczęście, że modelina się odzywa mimo prywatnego armageddonu. U mnie tak nie bywa. Na ogół kontakt urywa się definitywnie – wiadomo: umarła, wyemigrowała do USA lub kosmici ją porwali
. Samo życie
5 Styczeń 2012 o 11:26 am |
Oczywiście cały czas piszemy o wyimaginowanych sytuacjach
5 Styczeń 2012 o 1:46 pm |
oszywiście…
(kosmici nie chcą być kojarzeni z naszymi modelinami)
5 Styczeń 2012 o 1:53 pm |
wiadomo;) potem wszystko na nich się zrzuca, a oni niewinni